HOLOPATIA
Założenia
Holopatia działa w oparciu o teorię genialnego fizyka Burkharda Heima
Holopatia działa w oparciu o teorię genialnego fizyka Burkharda Heima – „w uproszczeniu” teorię sześciowymiarowości życia.
Organizm nie składa się tylko z systemu narządów z którymi są JAKOŚ połączone inne układy, np.: układ nerwowy, hormonalny, tkanki, itp., lecz z układów składających się z systemów, które są ŚCIŚLE połączone (sprzężone) ze sobą. Te układy to:
Jest to połączenie naszej fizyczności ze sferą sił życia, sił witalnych, energii. Te połączenia służą kierowaniu procesami biochemicznymi i biofizycznymi w nas. Są to procesy życiowe.
Procesy życiowe, które przebiegają prawidłowo – to nasze zdrowie = równowaga = harmonia. To prawidłowy przepływ sił życia, energii.
Choroba – to zaburzenie w przepływie sił życia, energii z powodu powstałych blokad.
Mówimy, że „życie płynie jak woda”. Jeśli napotka na przeszkodę to utworzy się wir, zaburzenie w jej przepływie. I tak właśnie zaburzone zostaje nasze zdrowie, nie jesteśmy w równowadze, w harmonii.
Wszystko zaczyna się od …stresu! Stres – to przyczyna braku równowagi.
Często mówimy: „wyprowadzono mnie z równowagi”.
Nasze ciało, a dokładnie każda komórka naszego ciała reaguje na różnego rodzaju bodźce. Wszystko to rejestruje naszych pięć zmysłów: wzrok, słuch, węch, smak, dotyk. Najmniejsze wytrącenie nas z równowagi również poprzez odczucia, uczucia, myśli, wyobrażenia, mniemania, słowa, czyny, tęsknoty, namiętności, itp. zaburza przepływ energii.
Mózg jest jak komputer. Wszystko rejestruje, „nagrywa”, koduje. To przebiega w każdej chwili, gdyż w każdej chwili odczuwamy, myślimy, mówimy, działamy. W każdej chwili mózg wydaje rozkazy układowi nerwowemu, niezliczonym nerwom oplatającym jak sieć nasze ciało. Poprzez skomplikowane reakcje chemiczne oddziałowuje na każdą komórkę naszego organizmu, na miliardy komórek.
Naturalne terapie
Wspomaganie medycyny akademickiej terapiami naturalnymi.
Szukanie przyczyny
Procedury nastawione na szukanie przyczyny a nie zwalczanie symptomu.
Choroba jako zaburzenie
Traktowana jest jako zaburzenie nadrzędnego układu regulacyjnego.
Ciało człowieka to nie obleczone w skórę mięśnie, kości, narządy. To znacznie więcej. Ciało człowieka to nieskończony zbiór komórek, które układają się w tkanki, te zaś budują narządy, itd. W każdej komórce zachodzi mniej więcej sto tysięcy reakcji chemicznych na sekundę – proces, który powtarza się jednocześnie we wszystkich komórkach ciała. Każdej sekundy zachodzą biliony różnych reakcji.
Każda komórka zawiera w sobie wiele składowych. Te składowe (jądro komórkowe, mitochondria, wakuole itd….) też są zbudowane z ze związków chemicznych. Jakich? Z pożywieniem dostarczamy do organizmu wodę, białka, tłuszcze, węglowodany, minerały, witaminy, makro i mikroelementy…. to buduje nasze ciało.

Te związki też zbudowane są z mniejszych jeszcze składowych – z cząsteczek. Cząsteczki z pierwiastków. Pierwiastki z atomów, atomy – z jądra (które też ma swoje składowe) i elektronów. Elektrony krążą wokół jądra wytwarzając energię.
Więc czym jesteśmy? ENERGIĄ!
Energia płynie w nas. Energia, prana, chi, siła życiowa. Organizm człowieka jest niesłychanie złożony i stanowi najwyżej zorganizowaną materię w Kosmosie. Nasze centrum dowodzenia – mózg rejestruję pozytywy i negatywy i oddziałuje na nas, na drgania naszych atomów. Prawidłowe drganie lub zaburzone, co daje różne objawy w naszym organizmie. Jesteśmy w równowadze lub nie. W harmonii lub dysharmonii. Pełni energii lub nie.
Energia jest wszędzie. Żyjemy w energii i energią. Nasz świat to energia. Promieniowanie elektromagnetyczne, termiczne, cieków wodnych, kosmiczne, ziemskie (fale Schumanna), energia myśli, itd. – to wszystko jest energią.
To co rejestrujemy wprowadza nas w dobrą lub złą energię, dobre samopoczucie lub złe, dobrze nas nastraja lub nie, mamy dobre wibracje lub nie. Mamy chęć, energię do działania lub nie…
Wszystko co nas nastraja źle: od myśli, odczuć, uczuć, wyobrażeń, słów – zarejestrowane przez mózg wytrąca nas z równowagi, czyli powstaje mniejszy czy większy …stres. Stres, który oddziałuje na naszą sferę życia, na siły witalne – od komórki – po narządy. Po wszystko. Tak powstaje dysharmonia – choroba. Każda. Stres – to zakłócenia w przepływie energii: w atomach wybito z orbit elektrony krążące wokół jądra, powstały drgania, wibracje, które rozchodzą się dalej, jak koła na wodzie, dalej źle drga cząsteczka, związek chemiczny, składowe komórki – malutkie organelle komórkowe, komórki, tkanki, narządy… człowiek. Stres – to blokady na wielu poziomach, zapisane w komputerze – mózgu. Mówimy: Zżera nas stres, czy też: stres wyprał nas z energii.
Jak podnieść poziom energii w mózgu??? Czekoladką? Dobrym słowem? – słowa to też energia!
Nasz mózg zapisuje wszystko. Substancja szara – to nośnik informacji – wspomnień, obrazów, uczuć. To także miejsce gdzie są one przetwarzane.
Biała substancja – składa się z niezliczonych przewodów nerwowych łączących każdy obszar mózgu z innymi oraz z ciałem poprzez rdzeń kręgowy. Mamy dwie półkule mózgowe połączone ze sobą spoidłem wielkim. Prawa półkula – nieświadoma (intuicyjna) – nie podporządkowuje się naszej woli i lewa – świadoma (logiczna).
W przypadku stresu, gdzie wypieramy („zapominamy”) o różnych sytuacjach tak naprawdę magazynujemy ją w podświadomości(jak mówimy :zamiatamy pod dywan). W wypadku wypierania urazów nie tylko ignorujemy nieświadomą (przeważnie prawą ) półkulę mózgową, lecz w gruncie rzeczy jesteśmy zadowoleni z faktu podsunięcia jej negatywnych danych uczuciowych.
W wypadku naprawdę mocnych, negatywnych wspomnień świadomość „ujarzmia” podświadomość i wykorzystuje je jako „składowisko” zranionych uczuć. Podświadomość stara się te podrzucone jej „odpadki” odepchnąć od siebie i zwrócić nadawcy- świadomości w celu doprowadzenia do świadomego przetworzenia danych, czyli wypartego bólu i urazów. Jednak świadomość programuje tak podświadomość, aby ta zatrzymała w sobie te negatywne informacje (jak śmietnik), bowiem my – ludzie staramy się uniknąć bólu.
To tłumienie bólu, emocji w sobie z czasem prowadzi do tego,że za wszystko to musimy zapłacić z czasem gorzką(słoną) cenę. Czyż nie mówi się: ale zgorzkniały człowiek ? Słono mi przyszło za to zapłacić…? Przełykam słone łzy? Podświadomość z czasem jest tak przepełniona negatywnymi, podprogowymi (zamiecionymi pod dywan, zostawionymi pod progiem ) uczuciami, że musi znaleźć sobie ujście. Ponieważ komunikacja (rozmowa) z lewą półkulą nie wchodzi już w grę (w rachubę ), a to po prostu z tej przyczyny, że wymagałoby to zbyt dużej dawki (pozytywnej) energii! -a jej brakuje ! – prawa półkula wypycha wszystkie nagromadzone w niej negatywne informacje w materię, w fizyczne ciało. Ciało choruje. Cierpi. Skończyła się cierpliwość podświadomości.
W holopatii energetycznie wzmacnia się przede wszystkim proces przemiany materii w mózgu pacjenta oraz procesy fizjologiczne tam zachodzące. Wzmacnia się jego strukturę energetyczną oraz metabolizm.
Terapia holopatyczna objawia się przede wszystkim w snach. Pacjent przeżywa w nocy ponownie wszystko to, co nieświadomie go wykończyło. Tak więc jest on teraz zdolny zrozumieć przyczyny swojej choroby, o ile tego sobie naprawdę życzy. Jeśli nie, to przeżyje kilka niespokojnych nocy, co jednak w każdym przypadku zredukuje nieświadomy stres (obciążenie i napięcie).
